Faza grupowa mistrzostw świata właśnie dobiegła końca. Z tej okazji postarałem się przygotować zestawienie zawodników, którzy moim zdaniem byli najlepsi w tej fazie turnieju. Zgadzacie się z poniższymi wyborami?

W przygotowaniu jedenastki kierowałem się przede wszystkim przydatnością danego zawodnika dla drużyny oraz tym, co jego działania dawały w końcowym rozrachunku. Nie znajdzie się więc tutaj Neymar, którego kolejne próby dryblingu mogą irytować fanów Brazylii. Znajdzie się z kolei miejsce dla aż trzech defensorów Urugwaju, który jako jedyny skończył fazę grupową z czystym kontem.

W pierwszej jedenastce nie znajdzie się również miejsce dla Harrego Kane’a. Musicie wybaczyć, ale znacznie bardziej ceniłem bramki strzelone Hiszpanii i Maroku, niż Panamie i Tunezji. Na kapitana Anglików czekać będziemy w fazie pucharowej. Spora konkurencja to też powód dla którego w środku pola nie korzystam z pary Modrić-Rakitić, a także Christiana Eriksena. Ten ostatni przegrał rywalizację ze świetnym na tym turnieju Philippe Coutinho.

Nie ma co przedłużać. Tak prezentuje się jedenastka fazy grupowej:

Fernando Muslera – Wprawdzie grupa Urugwaju nie należała do najtrudniejszych, to jednak ukończenie jej bez straty bramki należy docenić. Muslera popisał się dobrymi interwencjami w spotkaniu z Egiptem i Rosją. Do końca zastanawiałem się nad umieszczeniem tutaj Halldorssona, jednak obroniony karny Messiego wystarczył mu jedynie do zajęcia miejsca na ławce rezerwowych.

Aleksandar Kolarov – Kapitan i doświadczony dowódca bloku defensywnego Serbów liczył pewnie na lepsze mistrzostwa. Niestety, wypuszczenie z rąk zwycięstwa ze Szwajcarią drogo kosztowało jego drużynę. Na pocieszenie można jedynie powiedzieć, że on sam nie ma sobie zbyt wiele do zarzucenia. Bardzo solidne występy, których ukoronowaniem był fantastyczny rzut wolny w spotkaniu z Kostaryką.

Adreas Granqvist – Szwedzi nie dość, że wygrali grupę z Niemcami i Meksykiem, to jeszcze prezentowali się bardzo solidnie pod względem organizacji gry w defensywie. Dwa stracone gole, z których jeden był dziełem sztuki Toniego Kroosa nie obciążają zbytnio kapitana Szwedów. On sam z kolei potrafił dołożyć coś do ofensywnego dorobku drużyny pewnie egzekwując rzuty karne.

Diego Godin – Wspólnie z Gimenezem tworzyli szczelny mur w dwóch spotkaniach grupowych. Wyraźnie procentowało tutaj klubowe doświadczenie kapitana Urugwaju, który razem z rodakiem tworzy parę stoperów w Atletico. Najwięcej przechwytów i wygranych pojedynków powietrznych w Urugwaju mówi samo za siebie.

Jose Gimenez – Trochę z przymusu ląduje na prawej stronie bloku defensywnego. Nie sposób sobie jednak wyobrazić tego zestawienia bez urugwajskiego obrońcy, więc wystawiony zostanie na pozycji, na której grywał czasami w Atletico Madryt. Niestety, z ostatniego meczu wyeliminowała go kontuzja. Miejmy nadzieję, że na mecze 1/8 będzie już gotowy.

N’Golo Kante – Gość od czarnej roboty w reprezentacji Francji nie zawodzi. Od dwóch lat przyzwyczaił nas do prezentowania wysokiego poziomie, z którego w trakcie mistrzostw świata nie schodzi. Jeśli gwiazdy w jego drużynie mogą mieć spokojną głowę, to w dużej mierze dzięki staraniom zawodnika Chelsea.

Luka Modrić – Mózg reprezentacji Chorwacji, król środka pola, pogromca Argentyny… W jego wypadku można mnożyć komplementy. Średnio 90% celnych podań na mecz, jednak statystyki nie do końca oddają to, co pomocnik daje swojej drużynie. Regulacja tempa gry na najwyższym poziomie i wzorowa współpraca z pozostałymi pomocnikami pozwalają sądzić, że Chorwacja może daleko zajść na tym turnieju.

Philippe Coutinho – Magik w plejadzie brazylijskich gwiazd. Chociaż twarzą potencjalnego sukcesu „Canarinhos” miał być Neymar, to na ten moment ich ofensywa bardziej polega na „Cou”. Co mecz dostarcza twardych dowód na to, że mamy do czynienia z niebagatelnym grajkiem. Jeśli Brazylia dojdzie daleko, to w dużej mierze dzięki błyskowi tego pomocnika.

Eden Hazard – Reprezentacja Belgii wreszcie ma lidera z prawdziwego zdarzenia. Człowieka, który potrafi dać znać do ataku i w trudnych momentach weźmie zespół na swoje ramiona. Co prawda Belgia nie miała jeszcze na tym turnieju rywala z prawdziwego zdarzenia (ostatni mecz z Anglią nie zalicza), to jednak Hazard pokazywał, że „mu się chce”. Gdy dołożymy do tego umiejętności, jakie bez wątpienia posiada skrzydłowy i jego efektywność uzyskamy wyróżniającego się zawodnika tych mistrzostw.

Xherdan Shaqiri – Szwajcaria na tym turnieju jawi się przede wszystkim jako bardzo dobry kolektyw. Gdyby wskazać jednak na jej lidera bez wątpienia wskazałbym na Shakiriego. To w dużej mierze na nim polega ofensywa drużyny, to również on odpowiada za pierwiastek kreatywny w zespole. Gdy trzeba haruje jednak w defensywie zostawiając mnóstwo zdrowia na boisku.

Cristiano Ronaldo – Mistrzostwa zaczął od mocnego uderzenia strzelając trzy gole i praktycznie w pojedynkę zapewniając Portugalii remis z Hiszpanią. Następnie dołożył zwycięskiego gola przeciwko Maroku i choć w ostatnim meczu nieco rozczarował, to jednak można powiedzieć, że wyprowadził swoją drużynę z grupy. Cristiano to na tym turnieju zawodnik drużynowy, który również podaje i walczy dla dobra całego zespołu. A to w jego przypadku wcale nie takie oczywiste.

Ławka rezerwowych: Halldorsson – Kjaer, Vrsaljko, Rakitić, Eriksen, Isco, Kane.

Najlepsza jedenastka fazy grupowej MŚ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *